Bretarianizm

pelargonia450Bretarianie to ludzie, którzy obchodzą się bez jedzenia i picia. Mimo to, są zdrowi, silni a ich ciało wygląda młodziej niż wskazuje na to metryka. Pobierają życiową energię w sposób bezpośredni ze słońca lub otaczającej prany (inaczej mówiąc wprost ze Źródła), pomijając produkty spożywcze , które są tylko nośnikiem takiej energii (nośnikiem w  mniejszym lub większym stopniu). Prana czy słoneczne światło dają wystarczająco dużo energii do przeżycia bez potrzeby pobierania jedzenia i wody.

W spożywanych roślinach najistotniejszą dla człowieka rolę odgrywają biofotony zgromadzone tam m.in. w wyniku fotosyntezy. Okazuje się, że takie biofotony człowiek może pobierać w sposób bezpośredni.

Naukowo potwierdzono przypadki „niejadania” nawet przez kilkadziesiąt lat ! (patrz Teresa Neuman, mistyczka, yogini).

 

Niektóre osoby spontanicznie przestawiają się na bezpośrednie pobieranie życiowej energii, nawet jeśli nie zdawały sobie sprawy z takiej możliwości. Po prostu jedzą coraz mniej aż pewnego dnia już wcale – nie odczuwając przy tym głodu i czując się znakomicie. Jednak dla zdecydowanej większości zainteresowanych, ten sposób odżywiania będzie wymagał przygotowania. Umiejętność tę zdobywa się najczęściej poprzez codzienne, regularne wyciszenie, medytacje, kontakt z naturą, odczuwanie radości i miłości w swoim sercu, wybaczanie, dobre relacje z innymi, robienie tego, co sprawia radość, dietę wegetariańską i witariańską, zmianę przekonań, wzorców (np. że trzeba jeść produkty materialne aby żyć) poprzez ćwiczenia fizyczne pobudzające przepływ energii, chi kung lub tai-chi i wszelkie działania harmonizujące ciało, umysł i ducha.

Nie jest wskazane nagłe zaprzestawanie jedzenia (materialnego) bez w/w przygotowania szczególnie przy intensywnym, stresującym życiu.

 

Dieta Praniczna jest łagodną drogą prowadzącą do bretarianizmu. Została ona wprowadzona przez Veni. Jest to umiejętność obchodzenia się bez jedzenia materialnego na rzecz czystej energii jednakże z możliwością sięgania po ulubione produkty spożywcze co jakiś czas – dla przyjemności czy dla towarzystwa (z uwagi na rodzinę, przyjaciół, spotkania biznesowe). Dieta Praniczna jest to więc to samo co bretarianizm jednak dla szerszej rzeszy zainteresowanych gdyż daje ludziom furtkę do zjedzenia czegoś od czasu do czasu. Bo jak mówić, że się jest bretarianinem (człowiekiem nie jedzącym) gdy ma się zamiar chociażby RAZ w roku zjeść kawałek tortu urodzinowego swojego dziecka?  Zatem przez rok ktoś jest na Diecie Pranicznej, potem zje kawałek tortu i znów wróci do Diety (Pranicznej). Ta forma daje też możliwość milionom ludzi nie zainteresowanym całkowitym porzuceniem jedzenia jeść coraz mniej, doświadczać jak jest lepiej – z jedzeniem materialnym czy bez niego, w jakiej ilości i jak często, i powoli, spokojnie, każdy ma szansę spokojnie uwalniać się od przywiązania do jedzenia. W okresach pranicznych organizm uwalnia się od balastu i toksyn. To szansa na wkroczenie na ścieżkę bretarianizmu i pójście dalej, aż na sam „szczyt” czyli do całkowitego porzucenia jedzenia lub zatrzymywanie się na różnych poziomach i cieszenia się zarówno stanami „bycia na pranie” jak i wigilią spożywaną w gronie bliskich. Warto pamiętać, że mamy i babcie poprzez przygotowanie posiłku okazują nam swoją miłość – czy jako praniczni mamy ją odrzucać..?